 |
Rewiry gajowego Maruchy Gajowy Marucha i przyjaciele. Zapraszamy też na marucha.wordpress.com
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
janusz Gość
|
Wysłany: 2008-03-25 (Wto) 18:30 Temat postu: Dwa żywioły antypolskie wiszące nad Polską |
|
|
| Cytat: |
Mgr inż. Józef Bizoń
Dwa żywioły antypolskie wiszące nad Polską
O ile o antypolskim żywiole niemieckim mówi się w mediach - od czasu do czasu - i niektórzy politycy wskazują na zagrożenia z nim związane, to o żywiole żydowskim zagrażającym Polsce obowiązuje nakaz milczenia.
Zajmę się zatem tym drugim żywiołem.
Punktem wyjścia są tutaj stwierdzenia aktualnego rabina krakowskiego Sacha Pecaric zawarte na stronie internetowej: pardeslauder
"Te kilka lat, przez które Pardes Lauder ukształtował się i osiągnął swój dorobek pokazują,
że pomimo dramatu historii i wszelkich złych prognoz, żydowska nauka i żydowskie życie mogą odrodzić się w Polsce na najwyższym poziomie, kształtując przyszłość polskich Żydów i kierując ich na drogę Tory, która stanowi o istocie żydowskiej tożsamości.
Oby dzieło rozpoczęte prze Pardes Lauder mogło być kontynuowane i oby stało się fundamentem dla odbudowy prawdziwego żydowskiego życia w Polsce, jeżeli nie w tym, to na pewno już w przyszłym pokoleniu.”
Realizacja tego programu jest oparta na nawiązaniu do II Rzeczypospolitej i w oparciu o to ma nastąpić odbudowanie ówczesnej struktury ludnościowej - jeśli chodzi o Żydów. Z tą wielką różnicą, że wpływ Kościoła Katolickiego na Naród Polski ma być maksymalnie zdegradowany, a o gospodarce polskiej, to szkoda już mówić, bo co jest, to każdy już widzi.
W ramach tej doktryny żydowskiej (ujawnionej niedawno przez krakowskiego rabina Sacha Pecarica) toczą się do dnia dzisiejszego procesy polityczne, społeczne i gospodarcze rozpoczęte na dobre pomiędzy rokiem 1981 a 1989.
Wstąpienie Polski do NATO i bardzo silne związanie się militarne Polski z USA, ale tylko w jedną stronę (stąd polskie wojska w Iraku, Libanie, Afganistanie i nie wiadomo gdzie jeszcze w najbliższej przyszłości), pod potrzeby syjonistów amerykańskich – wspierających politykę izraelską i sam Izrael tzw. ogromnymi bezzwrotnymi pożyczkami, jest w tej sytuacji oczywiste.
Wyniszczenie Polski w tzw. procesie dostosowawczym do Unii Europejskiej i dalsze wyniszczanie Narodu Polskiego (faktyczne wypędzenie - młodego pokolenia Polaków z własnej Ojczyzny w poszukiwaniu chleba) poprzez obecność Polski w UE służy jak najlepiej realizacji tej doktryny.
Przedstawiciele Kościoła Katolickiego w Polsce zakładający w 1989r. po tzw. odzyskanej wolności przez Polskę, że doktryna ta będzie w pełni realizowana przyjęli dwojaką postawę:
- jedni przyłączyli się na wprost do środowisk żydowskich i je wspierali (UW),
- drudzy doszli do wniosku, że powstał obszar do realizacji nowych celów bieżących i przyszłych w ramach współpracy ze środowiskami filosemickim i z tzw. dobrymi Żydami.
Oba te nurty żydowskie – których przedstawicieli obecnie widzimy z jednej strony w PO, a z drugiej w PiS – wzajemnie się uzupełniają co do ostatecznego celu wyrażonego w doktrynie i wytworzyły obecnie stan posługiwania się Kościołem Katolickim w Polsce na własne potrzeby. Jedni atakują (PO) niewygodnych księży, a drudzy ich bronią - (PiS) i filosemici.
Klamrę uścisku na Kościele zamykają środowiska SLD i wszelkie lewactwo z nim związane. Wytworzono w ten sposób stan nie do pozazdroszczenia Kościołowi polskiemu.
To wszystko znalazło swe potwierdzenie w politycznej doktrynie PiS wygłoszonej przez Jarosława Kaczyńskiego w swym wykładzie „O naprawie Rzeczypospolitej” wygłoszonym w Fundacji im. Stefana Batorego w dniu 14.02.2005 r. - a co opisałem w artykule „PiS w Fundacji Batorego George’a Sorosa”. Jarosław Kaczyński powiedział tam m.in.:
„W 2002 roku radykałowie otrzymali w wyborach przeszło 30 procent.
W tej chwili ich notowania są nieco mniejsze.
Ale jeżeli w Polsce dojdzie do sytuacji, w której połączą swoje siły, nie w jakiejś rewolucji, nie w wystąpieniach ulicznych, w wielkich strajkach, tylko przy urnie wyborczej, całkowicie wykluczeni z częściowo wykluczonymi, dwie wielkie grupy społeczeństwa, to będziemy mieli rządy Samoobrony, być może LPR-u (to też formacja radykalna), rozwścieczonych swoim losem postkomunistów.”
W takiej to sytuacji nie mogło być już miejsca na wsparcie i rozwój sił szczeropolskich. Pozostawiono je swojemu losowi i na pożarcie przez wszystkich - ewentualne wchłonięcie przez PiS – co na jedno wychodzi. Efekt tej strategii działania obecnie widzimy na dołach. Tzw. doły są zabetonowane układami okrągłostołowymi.
Po 17-tu latach siły narodowe szczeropolskie zamiast się cokolwiek rozwinąć w terenie – zdobyć przyczółki, jakieś wsparcie finansowe -, to się cały czas kurczą. Widać to dobitnie po tegorocznych wyborach samorządowych. Widoczny jest też rosnący obszar apatii społecznej i protestu – szczególnie w wyborach do sejmików.
Z punktu widzenia potrzeb: organizacyjnych, kultowych, gospodarczych, powiązań i polityki międzynarodowej, koniecznych regulacji prawnych oraz układu politycznego; wszystko jest już gotowe pod masowe sukcesywne osadnictwo Żydów w Polsce – odbudowy stanu sprzed 1939r.
W tym miejscu zwrócę tylko uwagę na kilka spraw natury prawnej zawartych w ustawie z dnia 20 lutego 1997 r. „o stosunku Państwa do gmin wyznaniowych żydowskich w Rzeczypospolitej Polskiej” (Dz. U. Nr 41, poz. 251 z dnia 26 kwietnia 1997 r., z późn. zmianami) m.in. podano:
W art. 1. wpisano, że „Ustawa określa stosunki między Państwem a gminami wyznaniowymi żydowskimi w Rzeczypospolitej Polskiej, zwanymi dalej "gminami żydowskimi", oraz ich sytuację prawną i majątkową.” i dalej „Wszelkie zmiany ustawy wymagają uprzedniej opinii zarządu Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich.” nie podając jednak w jakim czasie opinia ta musi być wydana, co skutecznie blokuje wszelkie niewygodne zmiany dla strony żydowskiej.
Art. 11. 1. Osoby należące do gmin żydowskich mają prawo do zwolnień od pracy lub nauki na czas obejmujący następujące święta religijne, nie będące dniami ustawowo wolnymi od pracy:
1) Nowy Rok - 2 dni,
2) Dzień Pojednania - 1 dzień,
3) Święto Szałasów - 2 dni,
4) Zgromadzenie Ósmego Dnia - 1 dzień,
5) Radość Tory - 1 dzień,
6) Pesach - 4 dni,
7) Szawuot - 2 dni.
2. Terminy świąt, o których mowa w ust. 1, określane są według kalendarza żydowskiego.
3. Osobom należącym do gmin żydowskich przysługuje prawo zwolnienia od pracy lub nauki na czas szabasu trwającego od zachodu słońca w piątek do zachodu słońca w sobotę oraz w święta, o których mowa w ust. 1, na zasadach określonych w odrębnych przepisach.
Art. 21. Instytucje państwowe, samorządowe i wyznaniowe współdziałają w ochronie, konserwacji, udostępnianiu i upowszechnianiu zabytków architektury i sztuki oraz ich dokumentacji, muzeów i archiwów będących własnością gmin żydowskich, a także dzieł kultury i sztuki o motywach religijnych, na zasadach określonych w odrębnych przepisach.
Art. 22. 1. Wyznaniowym żydowskim osobom prawnym, o których mowa w art. 5, przysługuje prawo nabywania, posiadania i zbywania mienia ruchomego i nieruchomego, nabywania i zbywania innych praw oraz swobodnego zarządzania swoim majątkiem.
2. Gminy żydowskie i Związek Gmin prawa, o których mowa w ust. 1, mogą realizować samodzielnie, a także przez utworzoną w tym celu fundację z udziałem innych krajowych osób prawnych i fizycznych oraz zagranicznych organizacji Żydów pochodzących z Polski i Światowej Żydowskiej Organizacji Restytucji (World Jewish Restitution Organisation).
„Art. 25 ust. 2. (4) Zbiórki, o których mowa w ust. 1, nie wymagają zezwolenia właściwego organu administracji rządowej lub samorządowej, jeżeli odbywają się w obiektach kultu religijnego oraz w miejscach i okolicznościach zwyczajowo przyjętych i w sposób tradycyjnie ustalony.” – nie podano przy tym według czyich zwyczajów i tradycji.
Pora teraz przywołać wniesiony do Sejmu przez Rząd RP projekt ustawy o wypłacie odszkodowań dla Żydów opisany w artykule „Zadymy sejmowe a sprawa odszkodowań dla Żydów”. Ciekawe przy tym jest to, że żadna z pływowych sił w Polsce przeciwko temu projektowi ustawy nie protestuje i nie żąda od Rządu PiS wycofania tego projektu z Sejmu przed drugim czytaniem.
Całość operacji osadnictwa Żydów w Polsce ma się odbyć pod hasłem „dobrych Żydów”, którzy to Żydzi są uciskani przez żydowskich syjonistów i różnej maści szachrajstwo żydowskie. Przywołuje się przy tym tzw. żydowskie elity postępowców, które to zostały wymordowane przez nazistów. Przy tej okazji nie bez znaczenia jest tworzenie armii zawodowej, a nie z poboru – stanowi to bowiem mocny czynnik przyciągający.
Przedstawicielem tego nurtu jest propagandysta - socjalista (podobno z Krakowa) - prowadzący portal zaprasza net (na który trzeba bardzo uważać, bo zachowują oni, tylko dla swoich tylko znanych celów, adresy IP komputerów osób wchodzących na ten portal i dokonujących tam wpisów, publikują na swej stronie adresy IP osób niewygodnych /czym się też chwalą/, co w konsekwencji może prowadzić do inwigilacji poczty elektronicznej wybranych osób i blokowania łącz przez nieznanych sprawców).
W swym artykule (na tej witrynie) z dnia 02.04.2006r. pisze on:
„Żydom niezbędny jest nowy ruch społeczno - kulturalny, odwołujący się do tradycji a otwarty na dialog z innymi kulturami.”
Ale też zaraz dodaje, że nie mogą być to ludzie typu Ks. prof. Waldemara Chrostowskiego pisząc:
”Ksiądz Waldemar Chrostowski narzeka, że z Żydami nie ma dialogu... A z kim on chciał prowadzić dialog... ze Stanisławem Krajewskim? To niechaj do siebie ma pretensje, że nie może być żadnej dyskusji. ... W tym wypadku dobór osób do tak zwanego "dialogu chrześcijańsko - żydowskiego" świadczy dobitnie, czemu ten rzekomy dialog miał służyć.”
A więc, dialogowanie ma polegać na tym, aby w wyniku takiego dialogu akceptować wszystko czego oczekują Żydzi. Pod takie dialogowanie należy dobierać przedstawicieli Kościoła Katolickiego wspomaganych osobami świeckimi o takim samym charakterze.
Wyraża też on troskę o odbudowę Polski pisząc:
„Chociaż dzieło odbudowy Polski winno sprowadzić się do najprostszych działań to poprzedzone musi być bardzo wszechstronną, wielowątkową analizą, uwzględniającą całokształt zagadnień związanych z problemem żydowskim. Nieszczęściem Żydów jest to, że naziści wymordowali całą elitę postępowców, którzy zachowując tradycję, chcieli znaleźć się we współczesnym świecie.”
Kilka miesięcy później w innym swym artykule „Idzie nowe” dodaje do tego:
"Zacięci antysemici i prostaccy krytycy Żydów nie potrafią zrozumieć, że tylko współpraca z przyzwoitymi Żydami (a są tacy) pomoże nam odwrócić tą sytuację i anulować przestępcze działania polskiego i żydowskiego - politycznego motłochu. W przeciwnym razie, przez kolejne stulecia, nasi potomkowie będą niewolnikami tej gospodarczej zbrodni."
Jednocześnie ostrzega on (w poprzednim artykule): „Nie rozpoczynajcie matoły "wojny totalnej" z Żydami bo taką wojnę na pewno przegramy!” - inaczej mówiąc; siedźcie Polacy cicho i słuchajcie dobrych postępowych Żydów. Jednocześnie ów propagandysta ze szczególną zajadłością atakuje Radio Maryja wykorzystując obecny stan z PiS-em – a to z powodu przewidywanego przez niego nagłego zwrotu obranego kursu przez to Radio. Nie pozostawia on też suchej nitki na innych niewygodnych kapłanach oraz na tym co szczeropolskie i katolickie.
Powstające niezadowolenie społeczne i niechybny jego radykalny wzrost siły antypolskie usiłują już teraz przechwycić i skierować całość tego niezadowolenia na masowe uderzenie rękoma Polaków w Kościół Katolicki w Polsce – i to we wszystkich bez żadnego wyjątku.
Taki stan rzeczy jest oczywisty. Istnieje bowiem poważna groźba zawalenia się realizacji omawianej doktryny (a i tym samym zakusów niemieckich), gdyby w sytuacji gwałtownego wzrostu niezadowolenia Polaków (a to niechybnie nastąpi) znacząca część Kościoła Katolickiego w Polsce zmieniła swój kurs i ramię w ramię stanęła z Narodem Polskim dla ocalenia Narodu i polskiej państwowości.
W obecnym czasie Kościół Katolicki w Polsce przypomina oblężoną twierdzę, na którą ostateczny szturm chce się przeprowadzić również – a nawet przede wszystkim - rękoma Polaków.
Temu celowi służy tworzenie przeróżnych list osób duchownych „pochodzenia żydowskiego” – rozpowszechnianie przy tym kłamliwych twierdzeń, że Kościół Katolicki to sekta żydowska lub takie sugerowanie. Narastająca niechęć Polaków do Żydów ma być ukierunkowana na wrogi stosunek Polaków do Kościoła i spożytkowana do jego totalnego osłabienia.
Temu samemu celowi służy wyciąganie wszelkich list agentury wśród księży i tworzenie takiego obrazu, jakby to Kościół Katolicki w Polsce był twórcą i wykonawcą terroru komunistycznego w Polsce.
Podobne zabiegi dywersyjne w stosunku do Kościoła czyni się na polu gospodarczym. Za katastrofalny stan polskiej gospodarki, za dopuszczenie do rozkradzenia majątku narodowego Polaków wskazuje się teraz na Kościół jako na głównego winowajcę.
Broniących Kościół Katolicki wyzywa się od matołów, prostaków, prowokatorów, głupców, ciemniaków, chorych z nienawiści, starozakonnych fanatyków, ... etc.
Mają oni jedynie do wyboru milczeć (siedzieć cicho – skąd my to znamy?) lub przyłączyć się do chóru atakujących Kościół – można szydzić i drwić. Nie wolno pod żadnym względem wskazywać na zasługi Kościoła dla Narodu Polskiego (a i dla ludzkości) i polskiej państwowości.
Z łatwością można sobie wyobrazić co będzie się działo już za niedługo, gdy nie zostanie zablokowany skutecznie obrany kurs w stosunku do Polski i Narodu Polskiego. Frontalny atak na Kościół Katolicki w Polsce niechybnie nastąpi, bo to wynika z logiki toczących się procesów, którym poddana jest Polska. Polacy nie mogą teraz dać się podzielić i napuścić na Kościół.
W chwili dziejowej próby Polacy muszą ramię w ramię stanąć w obronie Kościoła Katolickiego w Polsce. Muszą pamiętać, że Polska będzie katolicka, albo jej wcale nie będzie!
Boguchwała, A.D. 06 grudnia 2006r. Mgr inż. Józef Bizoń
Nadano w Witrynie SNpP dnia 7 grudnia 2006 r.
|
snpp pl
Jak sie zarejestruje to będę mógł podawać pełne linki  |
|
| Powrót do góry |
|
 |
kopista Gość
|
Wysłany: 2008-05-05 (Pon) 13:25 Temat postu: "Idźcie i odbierzcie naszą własność"... przekupują |
|
|
BIBULAkropkacom
Żydowski ruch roszczeniowy: "Idźcie i odbierzcie naszą własność"... przekupując polskich polityków!
Shlomo Taub z Izraela, określany jako założyciel zarejestrowanej w Polsce organizacji mającej na celu "restytucję mienia żydowskiego w Polsce", udzielił wywiadu izraelskiemu radiu Israel National Radio i w ostrych słowach wezwał do jak najszybszego "odebrania mienia z rąk władz administracyjnych, głównie w Polsce, zarządzających majątkiem żydowskim".[1]
"Musimy pamiętać" - mówi Taub - "że przed wojną w Polsce było 3.5 miliona Żydów, a po niej ocalało tylko 280- do 300-tysięcy. Życie zostało wymazane, ale własność - nie, i ona tam ciągle jest. Wzywamy do uświadomienia sobie tego. Uświadomienie - oto motto naszej działalności. Prawo tych 280 tysięcy ocalalych do odebrania swojej własności, nigdy nie zostało zmazane ani zniszczone. Własność tam jest i jest używana. Mówimy więc: idźcie i odbierzcie ją, lub co najmniej pozwijcie o nią do sądu - w innym przypadku będzie stracona na zawsze. Czas jest absolutnie najważniejszy tutaj."
Pan Taub opowiada, że włączył się w ruch "restytucji mienia żydowskiego w Polsce" po swoim własnym doświadczeniu, gdy wbrew przestrogom swoich rodziców, przyjechał z powrotem do Polski. "Nam dzieciom zawsze wpajano, że nigdy już nie powinniśmy dotykać tego [mienia], bo jest poniżej naszej godności by dotykać polskiej ziemi"[2] - wspomina Taub, urodzony w Polsce i mieszkający po wojnie w Krakowie ("a rodzice posiadali tam posiadłości") do 1951 roku, kiedy to z rodziną wyjechał do Izraela. Około 10 lat temu pan Taub przyjechał do Polski i zdecydował się "zobaczyć swoją rodzinną własność". "Pojechałem więc i zobaczyłem piękne domy w centrum Krakowa, w żydowskiej dzielnicy. Domy były w dobrym stanie, z Polakami mieszkającymi w nich. Nie wiedzialem czy zdawali sobie oni sprawę kto jest właścicielem. Sprawdziłem też, że moi rodzice byli cały czas zapisani w księgach jako właściciele, a władze administracyjne zarządzały tylko własnością w imieniu nieobecnych właścicieli." - mówi Taub, który przystąpił od razu do działania. "Było mi bardzo łatwo udowodnić, że jestem spadkobiercą, ale musialem znaleźć miejscowe biuro prawnicze chcące dla mnie pracować. Zajęło mi dwa lata aby sąd orzekł zwrot tych dwóch pięknych domów w Krakowie. W tym czasie inni zapytywali mnie: 'Słuchaj Shlomo, może znajdziesz naszą własność w Łodzi albo i w innych miejscach?' I tak właśnie narodziła się organizacja Legacy."
Pierwsze biuro organizacji Legacy (polishlegacykropkaorg) powstało w Krakowie, "a następnie otworzyliśmy jedno w Warszawie, potem w Pradze, a teraz działamy w Rumunii i w Niemczech."
Taub jest zaniepokojony tym, że "w 60 lat po Holokauście, tyle żydowskich własności w Europie nie zostało zwróconych ich żydowskim wlaściclelom." "Jest dużo organizacji zajmujących się restytucją i kompesacją" - mówi Taub - "takie jak Jewish Agency, Bnai Brith, Kongres, itp., ale oni nic nie robią a dokumenty tylko zbierają kurz leżąc na półkach; klienci przychodzą później do mnie z tymi zakurzonymi aktami... Niestety, jest tam cały czas 40-miliardowa własność żydowska, leży nieruszona. A rząd izraelski w 2005 roku ocenił to na jeszcze większą sumę..."
Taub krytykuje również polskie rządy, które "grają cynicznie. Prawie każdego roku powstaje w Polsce nowy rząd i ich Premier wychodzi z nowymi pięknymi zaproszeniami do Żydów. Najnowszy polski Premier na przykład, ten wybrany w listopadzie zeszłego roku, zaoferował rekompensatę, ale powiedział, że będzie to minimalny procent prawdziwej wartości, na dodatek wypłacany i rozłożony na wiele lat. Chcą aby ludzie czekali w kolejce, próbowali dowodzić swojej własności, przynosili wszystkie dokumentacje, a potem, jeśli uda im się, mają otrzymać minimalną wartość. [...]"
Proces nie jest jednak ani prosty ani tani, podsumowuje Taub: "Czasami przedstawiciele władzy muszą być specjalnie wynagrodzeni; jakby to powiedzieć: trzeba przemówić do nich w ich własnym języku. Będą też inne koszty i to należy przygotować bardzo drobiazgowo, krok po kroku. Musimy pracować z prawnikami w Polsce, przyszli właściciele muszą udowodnić, że są spadkobiercami ostatnich właścicieli, a to nie jest łatwe i nie zawsze możliwe. Ale w końcu może to przynieść wielki zysk. Z każdych dziesięciu przypadków, dwa czy trzy kończą się sukcesem, co myślę jest dobrym wskaźnikiem - a te własności warte są setki tysięcy dolarów lub więcej."
"Nie wspominając aspektu moralnego" - dodaje prowadząca rozmowę w izraelskim radio Eve Harow - "Nie próbując odebrać tej własności, umożliwiamy sytuację, w której umożliwiamy również mordercom przejęcie jej, jak w przypadku króla Achaba" [starożytnego króla Izraela - biblijny symbol niegodziwości] [3].
Podkreślenia w tekście pochodzą od Redakcji BIBUŁY
PRZYPISY - brzmienie po angielsku wypowiedzianych słów:
1. "efforts to help Holocaust-era Jews reclaim their long-lost property from the hands of absentee-owner administration authorities, mostly in Poland."
2. "we [the children] were always told that we shouldn't go touch it because it was unworthy for us to step on Polish soil."
3. "By not trying to claim these properties, we are allowing a situation of allowing the murderers to inherit as well, as in the case of King Ahab." |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Azar Gość
|
Wysłany: 2008-05-06 (Wto) 03:31 Temat postu: Żydowska skrucha? |
|
|
Żydowska skrucha?
Notorycznie Żydzi kultywują mit, że zawsze są krzywdzeni przez gojów. Żydzi sami nienawidzą okazywania skruchy, za krzywdy wyrządzane przez Żydów innym. Faktycznie ofiary krzywd wyrządzonych przez Żydów, są nagminnie przez nich nienawidzone. Stąd pochodzi niesłychana nienawiść do chłopów polskich i ukraińskich w literaturze żydowskiej. Lata terroru Jakuba Bermana, w czasie dziesięcioletnich rządów żydowskich w Polsce z ramienia Sowietów, oraz działalność żydowskiego ruchu roszczeniowego, są obecnie powodem stałych napaści żydowskich na Polaków, w prasie kontrolowanej przez Żydów.
Profesor Kevin MacDonald opisuje w swojej książce o Żydach pod tytułem "Kultura Krytyki" jak w powojennych państwach satelickich, Żydzi kierowali sowieckim aparatem terroru. W Polsce, czynił to Jakub Berman, który mianował Żydów na kluczowe stanowiska w komunistycznym aparacie terroru. Starsi Polacy pamiętają lata terroru Jakuba Bermana. Podobnie w Rosji, po rewolucji, Żydzi pomagali stworzyć aparat terroru, w tradycji "tysiącletniego terroru rabinów", który trwał do połowy 19go wieku i jest szczegółowo opisany przez profesora Izraela Shahak'a.
W Polsce, po 1944 roku, szalał przez 10 lat terror Jakuba Bermana, który mordował dziesiątki tysięcy patriotów polskich i przygotowywał na masowe zesłanie żołnierzy Armii Krajowej do Rosji. Jak pogodzić książki J. T. Grossa, z tymi faktami historycznymi i z perfidnym oczernianiem Polaków przez prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego, za pomocą przeprosin i skruchy, podczas gdy w rzeczywistości Żydzi, którzy przeżyli wojnę masowo mordowali Polaków w ramach aparatu terroru Jakuba Bermana.
Taktyka ogłupiania społeczeństwa polskiego jest dobrze zilustrowana w sugestywnym tekście Kwaśniewskiego, który występując w jarmułce powiedział, że wraża przeprosiny i skruchę "w imieniu tych Polaków, którym sumienie nakazuje tak postąpić". Był to tekst na użytek wewnątrz Polski. Inaczej pisano w Izraelu i w USA, gdzie media podały, że w imieniu państwa polskiego, prezydent Polski, wyraził wobec wszystkich Żydów na świecie przeprosiny i skruchę.
Ukryto fakt, że zbrodnie w Jedwabnem, były dokonane przez "sonder komando" z Ciechanowa, pod dowództwem Hauptsturmfuerer'a Hermann'a Schaper'a, który był skazany po wojnie w Niemczech, na sześć lat więzienia za tą zbrodnię, w dokonaniu której Niemcy użyli około 400 litrów benzyny, do podpalenia zarekwirowanej stodoły i zastrzelili Żydów, którzy nieśli części rozbitego betonowego pomnika Lenina. Jak wiadomo wówczas Polacy w Jedwabnem nie mieli ani benzyny ani broni palnej, których posiadanie było zabronione pod karą śmierci.
Istnieje fałszywa propaganda, krytykowana przez profesora Mac Donalda "że Żydzi bolszewicy nie identyfikowali się z Żydami". Bogaci bankierzy żydowscy w Nowym Jorku finansowali rewolucję bolszewicką i byli dumni z nieproporcjonalnie wielkiej ilości Żydów w rosyjskim ruchu rewolucyjnym. Mówił o tym z dumą Jacob Schiff, któremu później rząd Lenina zwrócił wielokrotnie pieniądze otrzymane, na opłatę zorganizowanych band zbrodniarzy w celu dokonania puczu bolszewickiego w ST. Petersburgu.
Obecnie, ponad 90 lat po puczu bolszewickim i po upadku Związku Sowieckiego, Polacy są w nienawiści Żydów na drugim miejscu po Palestyńczykach. Od czasu powstania państwa Izrael jest kolej na szczególną żydowską nienawiść do Palestyńczyków, w nieludzki sposób traktowanych w czasie tworzenia państwa Izrael i umacniania go.
Na tym tle wyjątkowym zdarzeniem jest skrucha okazana w Anglii, przez główne zrzeszenie Żydów brytyjskich, pod adresem islamskiej charytatywnej organizacji Interpal, którą Żydzi ci określili jako organizację terrorystyczną i z tego powodu zostali pozwani do sądu. Przed ostateczną rozprawą zrzeszenie Żydów przeprosiło Interpal i wyraziło skruchę.
Interpal działa na terenie Palestyny i stara się ratować Arabów nieludzko traktowanych przez ekstremistów żydowskich, rządzących w Izraelu. Inerpal zbiera fundusze na służbę zdrowia i szkoły na terenach palestyńskich. Tymczasem na terenach Palestyny, okupowanych przez armię Izraela, Żydzi zbudowali wielką ścianę getta arabskiego i uruchomili 500 rogatek, które paraliżują poruszanie się Palestyńczyków, oraz zbudowali nielegalne osiedla dla 400,000 nielegalnych osadników. Podczas obecnych aktów terroru stosunek strat w ludziach jest 1:40 na korzyść Żydów.
Miliony Palestyńczyków żyją na wygnaniu i państwo Izrael absolutnie nie zgadza się na wypłatę jakichkolwiek odszkodowań za zbrodnie popełnione przez Żydów na Arabach, jak również za stałe gwałcenie prawa międzynarodowego i rezolucji ONZ, potępiających bezprawie i mordy dokonywane na Palestyńczykach.
Tymczasem fałszywa propaganda żydowskiego ruch roszczeniowego i jednoczesne ukrywanie masowych zbrodni żydowskich w ramach terroru komunistycznego, doprowadziło do takiego stanu rzeczy, że o ile zbrodniarzy hitlerowskich postawiono pod sąd, o tyle zbrodniarzy- komunistów przed żadnym sądem nie postawiono. Stało się tak z powodu wielkiego udziału Żydów, w kolosalnych zbrodniach epoki komunizmu. Ten stan rzeczy utrwala w Polsce, między innymi Gazeta Wyborcza i książki J.T. Gross'a.
Dziesięć lat przez zbrodniami Hitlera, w czasie narzucania kolektywizacji, Żydzi pod wodzą Lazara Kaganowicza, wymordowali głodem dwa razy więcej chłopów w Sowietach, niż Hitler wymordował Żydow dziesięć lat później. Wówczas Żydzi chwalili się w Kijowie, w czasie narzuconego "głodomoru", że w stolicy Ukrainy, żaden Żyd nie był głodny.
Profesor Norman Finkelstein opisuje szczegółowo w swoich książkach, że sedno samo-zakłamania Żydów uformowane zostało w latach 1945-1967, kiedy skończył się okres żywej pamięci zbrodni, popełnianych przez Żydów, od 1939 roku współpracujących z sowieckim aparatem terroru na polskich terenach.
W 1967 roku zaczął się 40 letni okres skutecznego narzucania zakłamanej propagandy i ostrej cenzury, tak, że obecnie, mało kto, zdaje sobie sprawę, że w dwudziestym wieku, żydowskie ofiary stanowiły mniej niż 3% dwustu szesnastu milionów ofiar masowych mordów popełnionych w tym największym "wieku śmierci" w historii ludzkości. Nic dziwnego, że Żydom udaje się narzucać innym korzenie się i skruchę, a o własnych winach nie chcą wiedzieć i nikogo za te winy przepraszać, jak też nikomu nie okazywać skruchy.
pogonowskikropkacom
Iwo Cyprian Pogonowski
2008-04-28 |
|
| Powrót do góry |
|
 |
Kogel-mogel Gość
|
Wysłany: 2008-05-07 (Sro) 22:46 Temat postu: |
|
|
Dlaczego musimy za to płacić?
…wasze kamienice – głosiło popularne w okresie międzywojennym przysłowie. Być może stanie się ono znowu aktualne, o ile (co, dzięki Bogu, nie jest jeszcze przesądzone) dojdzie do realizacji planów Donalda Tuska i jego rządu. Liberałowie zamierzają bowiem sfinalizować kwestię reprywatyzacji mienia, przejętego po 1945 roku przez państwo polskie.
Czy chodzi jednak rzeczywiście o „reprywatyzację”? Wizyta premiera w Izraelu, podczas której złożył on 9 kwietnia obietnicę, że jego rząd do końca roku zakończy prace nad ustawą, przypominała bardziej złożenie raportu. Tusk zapewniał, że w Polsce nie ma przyzwolenia na antysemityzm, że środowisko Radia Maryja jest zjawiskiem marginalnym, a także tłumaczył się, że nie otrzymuje kontaktów z prof. Ryszardem Benderem. Centralnym tematem rozmów zarówno z premierem Ehudem Olmertem, jak i z prezydentem Szimonem Peresem była walka z rzekomym antysemityzmem, którego, sądząc po zapewnieniach Tuska, w Polsce przecież nie ma. W przeświadczeniu, że Polacy są jednak narodem antysemitów, a Żydzi opuszczali nasz kraj „pod antysemicką presją” (artykuł Jacka Pawlickiego w GW nr 85 z 10 kwietnia) potwierdzają jednak Izraelczyków polskojęzyczne media, którym przoduje oczywiście Gazeta Wyborcza.
Rząd przewiduje, że państwo polskie wypłaci odszkodowania wysokości 15-20 % utraconego majątku, którego wartość oszacowano na 16 miliardów Euro. Pomimo podkreśleń premiera, że celem ustawy jest reprywatyzacja i obejmie ona wszystkich byłych polskich obywateli – a więc Niemców, Ukraińców, Żydów – nikt nie wydaje się mieć wątpliwości, jaki jest prawdziwy cel planowanej ustawy. Powtarzają go i media (zapewne nie będąc w pełni świadomymi wagi wypowiadanego sloganu), i szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak na swojej stronie internetowej: „Tusk obiecał w Izraelu restytucję mienia żydowskiego”. A minister skarbu Aleksander Grad deklaruje, że jest zwolennikiem oddawania odszkodowań za utracony majątek w gotówce, nie wyklucza jednak zwrotu mienia w naturze. Co z tego wynika? Z jednej strony mamy łagodzące drastyczny wydźwięk hasła „przywrócenie mienia żydowskiego” zapewnienia i deklaracje dobrej woli, szczerych intencji i sprawiedliwych zamiarów, a z drugiej otwarta zostaje droga do oddawania domów, ziemi czy fabryk ludziom, którzy w przeważającej mierze Polski albo na oczy w życiu nie widzieli, albo kojarzą ją jedynie z krajem pochodzenia swych ojców i dziadów.
Szkodliwe mity
Rzeczpospolita okresu międzywojennego była krajem wielonarodowościowym. Około 10% polskiego społeczeństwa stanowili Żydzi, w tym pewna warstwa społeczna, którą komuniści nazwaliby wielką burżuazją. Było bowiem w Polsce wielu Żydów bardzo bogatych i bardzo wpływowych, posiadających liczne fabryki (m.in. dużą część przemysłu włókienniczego i naftowego), banki, grunty i kamienice w najlepszych lokalizacjach polskich miast. Byli oczywiście i Żydzi biedni, bytujący de facto w przysłowiowej nędzy galicyjskiej. Nie wdając się po raz kolejny w spory i dyskusje na temat asymilacji Żydów można z całą pewnością stwierdzić, że Żydzi polscy byli wyodrębnioną z reszty społeczeństwa, zamkniętą w swoim gronie grupą, wyróżniającą się i wyglądem, i językiem, i religią, i kulturą – które na gruncie polskim były obce, niezrozumiałe, a często i nie do pogodzenia z kulturą narodu polskiego. Niestety często byli oni też wrogo nastawieni do kraju, w którym żyli; wystarczy tylko wspomnieć o radosnym witaniu Armii Czerwonej przez Żydów w 1939 roku.
Podczas drugiej wojny światowej 90% polskich Żydów zginęło z rąk Niemców, w obozach pracy i obozach masowej zagłady. Pomijając tych, którzy uczestniczyli w budowaniu nowego systemu i utrwalaniu władzy ludowej, pozostali tylko nieliczni. Ale i Ci opuszczali kraj, albo w pierwszych latach powojennych wyjeżdżając do nowopowstałego państwa Izrael, albo w latach późniejszych, wybierając łatwiejsze życie w USA, Wielkiej Brytanii czy Europie Zachodniej. Majątki tych, którzy zginęli z rąk niemieckich nazistów, a potem także tych, którzy opuścili kraj dobrowolnie, zrzekając się (jak w marcu 1968) nawet obywatelstwa, przechodziły w ręce skarbu państwa. I było to procedurą w pełni legalną i w pełni normalną w wielu krajach Europy i nie tylko: gdy nie żyje prawowity właściciel, a brak prawowitych spadkobierców, jedynym legalnym właścicielem mienia staje się państwo, na którego terytorium leżą dane budynki czy ziemie.
Poza tym nie wolno zapominać o jeszcze jednej sprawie, o której obecnie w dobie politycznej poprawności głośno mówić nie wypada. Pomijając tragedię ludobójstwa i straty terytorialne, powojenna Polska stała się państwem jednolitym narodowościowo i kulturowo, bez dążeń separatystycznych, nie zasymilowanych mniejszości i obcych kultur. I to jest zjawiskiem pozytywnym. Wbrew temu, co wpajane jest społeczeństwu od prawie dwudziestu lat i wbrew naiwnym marzeniom polskich liberałów o harmonijnym współistnieniu kultury niemieckiej, polskiej i żydowskiej, wielokulturowość i wieloetniczność nie jest zjawiskiem sielankowo-beztroskim. Może zagrażać jedności i istnieniu państwa, zwłaszcza jeśli kultury są sobie nawzajem tak bardzo obce. A tak było w Polsce międzywojennej. Po wojnie ten problem przestał istnieć.
Sprawiedliwość, czy geszefty?
Najbardziej niezrozumiałym pytaniem jest, dlaczego państwo polskie ma być odpowiedzialne za zbrodnie dokonane przez Niemców. Przecież to oni dokonali ludobójstwa, w skutek którego polscy Żydzi utracili posiadane przed wojną majątki. Chyba, że zaakceptuje się tak trudny przecież do przyjęcia fakt, że jedynym celem żydowskiego ruchu roszczeniowego jest szantaż i wymuszenie gigantycznych sum pieniędzy od kolejnego państwa europejskiego. I nie ważne przy tym jest, że obywatele tego państwa Żydów ratowali (z narażeniem własnego życia). Ważne jest, że jeszcze Żydom nie płacili. Bo w sytuacji, kiedy nie żyją dawni właściciele, nie żyją też ich spadkobiercy, roszczenia wysuwa Światowy Kongres Żydów, powołując kolektywną grupę, która w sporze reprezentuje interesy żydowskie. Czy można tu mówić jeszcze o jakiejkolwiek sprawiedliwości? Nie, tu chodzi o geszefty, o wymuszanie odszkodowań, o korzyści materialne. Jakby tego było mało, o prawdziwych zamiarach najlepiej świadczą sprawy i wyroki sądowe, które mają na swoim koncie kierownicy ruchu roszczeniowego.
A dotyczą one oszustw bankowych, których dopuszczają się zajmujący najwyższe stanowiska w ruchu roszczeniowym amerykańscy Żydzi. Żeby mogli zarabiać takie fortuny, wymuszone odszkodowania muszą pozostać w ich rękach – dlatego zwlekają oni z wypłatą spadkobiercom, lub wypłacają kwoty cząstkowe. Czyli, nazywając sprawę po imieniu, po okradzeniu państwa, okradają własnych rodaków, czekając aż czas uczyni swoje i na świecie nie będzie już nie tylko rzeczywistych właścicieli utraconych kiedyś majątków, ale także ich dzieci i wnuków…
Mechanizmy wymuszania odszkodowań i szantażu, jakie stosują żydowski ruch roszczeniowy oraz inne tego typu fundacje, najtrafniej opisał prof. Finkelstein w swojej książce „Przedsiębiorstwo Holocaust”. Te same metody sprawdziły się w Niemczech, Szwajcarii i innych europejskich krajach. Polsce Finkelstein poświęcił co prawda mało miejsca, ale być może będzie miał on jeszcze okazję, by dopisać kolejny rozdział. Zapewne niedługo pojawią się głosy, że wartość majątku została przez polski rząd zaniżona, a Światowy Kongres Żydów zacznie domagać się wyższych haraczy, niż proponowane przez Donalda Tuska 15-20 %. Sam Finkelstein w odniesieniu do skali coraz to wyższych roszczeń stwierdził, że „żydowski ruch roszczeniowy dostaje obłędu”. A jego matka, więziona w obozie ofiara hitlerowskich Niemiec, która nigdy pełnego odszkodowania z rąk ruchu roszczeniowego nie otrzymała, krótko kwituje wzrastającą z roku na rok liczbę rzekomych Żydów, którzy przeżyli Holocaust: „Jeżeli jest prawdą, że tylu Żydów przeżyło obozy i getta, to ilu Żydów naprawdę Hitler zabił?”
Nie miał racji prezydent Kaczyński, kiedy powiedział, że reprywatyzacja polegać będzie na tym, że biedni Polacy finansować będą odszkodowania dla spadkobierców bogatych Polaków. Biedni Polacy będą raczej finansować haracze dla bardzo bogatych amerykańskich Żydów. Oczywiście o ile ustawa wejdzie w życie, w co można jeszcze powątpiewać, projektów podobnych ustaw było bowiem już 20. Można jednak przypuszczać, że obecny rząd będzie skłonny do ustępstw wobec kolejnych żydowskich roszczeń. W końcu żydowski media już rozpowszechniły wiadomość, że „Dziadek polskiego premiera był Żydem”. I nie ważne jest, że zaszła pomyłka, której przyczyną był błąd dziennikarza, nieważne jest, że pierwotnie chodziło o dziadka w Wehrmachcie. Zdanie to, a zwłaszcza jego masowe rozpowszechnianie w Izraelu, świadczą bowiem o uczuciu, jakie żywią do siebie nawzajem obecny rząd i żydowskie środowiska roszczeniowe. Podobnie, jak określenie Herr Donald dobitnie określa stosunek premiera do naszego zachodniego sąsiada.
Napisał Michał Soska
Sunday, 04 May 2008
Mysl Polska |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|